|
Dziennikarz zapytał czy Brzęczek nie obawia się rozprężenia po dobrym starcie ligi. W odpowiedzi zamiast usłyszeć że nie ma takiej możliwości bo do awansu jeszcze dużo brakuje, to usłyszał, że nie mamy jeszcze utrzymania. Dla mnie to obrazuje co siedzi w głowie Brzęczka, jego celem jest utrzymanie, taki skubaniec ambitny. Zakładam że awansować też by chciał, ale boi się o tym wprost powiedzieć. Bo co będzie jak się nie uda? Takie właśnie jest podejście odkąd rządzi Trio. Nie stawiać ambitnych celów, nie precyzować wymagań, bo jak nie wyjdzie to będą pretensje, rozliczenia trzeba będzie szukać winnych itd. Dlatego od trzech lat graliśmy byle się utrzymać, nikt nie zakładał, że polecimy, a jednak, właśnie przez takie kunktatorstwo. Jak się okazuje to samo zaczynają powielać w pierwszej lidze, Brzęczka interesują punkty do utrzymania, na konferencji przed meczem. Kompromitacja.
Cała nadzieja w nowym prezesie... Ten potrafi prosto wyjaśnić, że zagwarantować awansu nie może, ale będzie robił wszystko w tym celu. Takie to trudne? Pomyśl jak takie dwie postawy wpływają na drużynę...
Ostatnio edytowane przez Drozd : 25.08.2022 o godz. 07:53.
|