LucjuszWielki napisał(a):

No jasne, że jak legia zabiegała wcześniej o Gule to nic nie znaczy. O Urydze w sumie też nic nie wiedzieliśmy poza tym, że nam bramki ładował z główki
|
Ależ to wiele znaczy. Nawet bardzo wiele.
Choćby i to, że dzisiaj Gula mógłby walczyć z Legią o europejskie puchary, a nie z Dunajską Stredą.
Oczywiście z poprawką na to, że w Legii, podobnie jak w Wiśle, nie było, nie ma i nie będzie żadnych problemów zarządczych. Co najwyżej pechowe zbiegi okoliczności, jak zerwanie więzadeł przez podstawowego piłkarza - Kapustkę.