Cytat:
|
TEN PRZYPADEK UTWIERDZA MNIE TYLKO W PRZEKONANIU, ŻE SPADEK NIE BYŁ WINĄ NIEKOMPETENCJI ZARZĄDU JAK WIEKSZOŚC BARANÓW POWTARZA (BO TAK NAJŁATWIEJ- NIE SĄ W STANIE WYSILIĆ MÓZGU DO WIĘKSZEGO POMYŚLUNKU NIŻ BANAŁY), A SZEREGIEM KURIOZALNYCH, NIEFORTUNNYCH I NIESZCZĘŚLIWYCH ZBIEGÓW OKOLICZNOŚCI W JEDNYM CZASIE.
|
Mieliśmy w tamtym sezonie dużo pecha, to prawda. Ten sezon pokazuje, że sytuacji możemy mieć tyle samoc o sezon temu ale bramka wpadnie bo będzie:
strzał życia
karny
farfocel bramkarza itd
W tamtym sezonie by to nie wpadało. Pokazuje też, ze można wybić piłkę z linii jak Colley i mieć czyste konto w meczu albo tracić bramki z dupy jak np po fatalnych kilku błedach z rzędu z GKSem Katowice.
Ale przede wszystkim, tamten spadek to jest wielka praca włożona przez zarząd aby spaść i dziwne, że dalej ktoś może tego nie rozumieć. Zgniły układ i brak kompetencji. Teraz nam sie udaje głównie dlatego, że jesteśmy 1 poziom rozgrywkowy niżej, a sportowo to jest ze 3 poziomy niżej niż e-klapa.
Na szczęście szatnia została solidnie przewietrzona ze starców, nieudaczników typu Sadlok itp jest dużo młodych, pozbyliśmy się brata właściciela. Może to jakoś rokuje na przyszłosć, mniej rodziny, mniej cwaniaczkow w szatni a zamiast tego młodzi gniewni (oby gniewni) na dorobku i w końcu po tym sezonie już jakiś trzon zespołu - chociażby właśnie ci młodzi, którzy już będą mieli kolejny sezon w Wiśle za sobą do tego ogranie i zgranie się w 1 lidze