Karherop napisał(a):

@Drozd
Oceniasz mecz bez oglądania (co wcześniej przyznales). To odbiera prawo komentowania poczynań boiskowych.
Po drugie uznajesz wyniki za drugorzędne, jednocześnie wcześniej wskazywales że są za niskie, nie dobijamy rywala itd. Teraz jak się okazało że wygraliśmy 3-0 to znajdujesz inny powód żeby się przy je bać. W imię przysłowia, daj mi człowieka a znajdę na niego paragraf.
I tak, karny to taka sama bramka jak każda inna. W zeszłym sezonie mieliśmy 3 karne przez cały sezon bo sytuacji tworzyliśmy jak na lekarstwo. W tym będziemy mieć 10+ bo konkretnie wchodzimy i stwarzamy sytuację + w 1 lidze grają drwale, a to nie nasz problem.
Bramkę po aucie straciliśmy z Tychami, ale to już był kunszt rywala i nasza nieudolność. Ale już trafienie przez nas bramki po aucie to jest przypadek.
Trochę konsekwencji.
|
Pewnie że odbiera... a co jak widziałem powtórkę? Dalej nie mam prawa?
Uznaję wyniki za drugorzędne, jeżeli oceniamy grę i postawę na boisku, bo można grać dobrze i przegrać tak jak grać słabo i wygrać. Nie jest to raczej trudne do zrozumienia. Skoczek wzwyż może zdobyć złoto skacząc 200 cm i zająć 4 miejsce skacząc 240 cm. Kiedy skakał lepiej? Tu jest odpowiedź na pytanie zadane przez @masade, jak długo można grać słabo i wygrywać? To zależy od przeciwnika...
Wcześniej nie chodziło mi o to, że wyniki są za niskie tylko o to, że paniczne bronienie jednobramkowej przewagi, zamiast wykorzystać oddalenie się przeciwnika od własnej bramki to frajerstwo i głupota. Bramka na 2:0 wpadła na ponad 40 minut do końca, przeciwnik przestał się kurczowo bronić, ileż to sytuacji stworzyliśmy przez ten czas? Poza obronionym strzałem Młyńskiego było jakieś realne zagrożenie, aż do nabicia obrońcy w ostatniej minucie?
Piszesz o karnych i autach. Wiadomo że karny to taka sama bramka, że będzie ich więcej bo gramy w lidze drwali, że bramka z autu dla nas to fuks, a dla przeciwników nie, ja tak powiedziałem? Każda taka wrzutka na aferę to liczenie na szczęście, przepychankę, przychylność sędziego. Można liczyć na karne, wstrzelenia piłki na aferę i nie ma w tym nic złego, źle jest jeżeli liczy się głównie albo tylko na to. Ile z bramek przez nas strzelonych było po jakiejś składnej akcji zakończonej celnym strzałem? Który to był już mecz? 7? 630 minut gry...
Jeżeli chcemy się rozwijać trzeba brać poprawkę na to z kim gramy, drużyny awansujące z tej ligi bez poważnych wzmocnień w ekstraklasie nie mają szans, nie mówiąc o zespołach ze środka czy dołu tabeli. My z tej ekstraklasy spadliśmy nie przez brak umiejętności tylko przez frajerstwo zarządu który nie potrafił wykorzystać potencjału którym dysponował. Jesteśmy zwyczajnie dużo mocniejsi niż większość tej ligi i powinno to być widać wyraźnie w grze, a nie tylko w wynikach.
stary dziad napisał(a):

Ja tylko przypomnę jak na jesień 2020 r jeden z forumowiczów ,po naszej wygranej w Mielcu ze Stalą 6-0 ,z dezaprobatą wyrażał się o naszej grze. Ciekawe kto to
|
Nie o grze, tylko o postawie w ostatnich 30 minutach. Teraz mamy konsekwencje ówczesnej akceptacji takiej postawy ze strony władz klubu i sztabu szkoleniowego. To że sztab zmieniał się od tamtego czasu wielokrotnie niczego nie zmienia. Klimat braku ambicji i minimalizmu pozostał do dzisiaj. Właśni odliczamy punkty do utrzymania w pierwszej lidze, jakby ktoś przeoczył...