wolfy napisał(a):

|
Po pierwsze - Hugi nie biega co raczej dyskwalifikuje go w taktyce Brzęczka, a żeby ustawiać grę pod niego? No bez jaj... Gralibyśmy z wyrwą po jednej stronie co mogłoby się skończyć tragicznie. Tak się składa że oglądałem sparingi z Hugim, nie wyróżniał się mocno na tle drugoligowca, ani naszych młodych. Właściwie był słabszy od naszych juniorów.
|
Ja oglądałem kiedyś nawet nie sparing, ale mecz, w którym dobrze grał Starzyński. To było gdzieś za Hyballi... I jakiś sparing, w którym Hugi strzelił gola. Jeden mecz to żadna próbka i żaden argument, zwłaszcza jeśli tym meczem jest sparing.
Wyrwę po jednej stronie mamy cały czas, kiedy grają Cisse czy Starzyński, właściwie bez różnicy. O ile jeszcze Starzyński biega, to tylko biega, bo generalnie od przeciwników się odbija, a szybkości wykorzystać nie potrafi. Cisse praktycznie nie gra w obronie, piłki w ataku jeszcze dobrej nie dograł (ale on akurat potrafi czasem kogoś minąć zwodem, szkoda że potem głupieje). Starzyński jedną dograł, natomiast ile zmarnował, to jego...
Oczywiście nie będę dyskutował z subiektywną oceną kto jest lepszy, bo jak sama nazwa wskazuje, jest subiektywna, a Hugi nie miał okazji zagrać na tym poziomie i jest niewiadomą. Fakty mam tylko z zeszłego sezonu i jednak liczby, na poziomie ekstraklasy, wykręcił lepsze niż jedna asysta drugiego stopnia.
Cytat:
|
Hugi przegrał rywalizację u Guli i Brzęczka.
|
W sensie?
W ESA był na ławie i wchodził (nie grał całe 4 (słownie: cztery) razy za Brzęczka, za Guli grał w obu meczach na wiosnę), jakoś specjalnie nie można powiedzieć, żeby odbiegał tutaj od i Cisse (nie grał w 6 (słownie: sześciu) meczach za Brzęczka, u Guli zagrał 1 raz, 1 raz poza kadrą), i Starzyńskiego (w ogóle nie łapał się u Brzęczka do kadry w ostatnich 9 (słownie: dziewięciu) meczach, u Guli na wiosnę zagrał 1 raz).
Z liczb nie wynika zatem, żeby Hugi przegrał rywalizację z którymkolwiek z wymienionych czy to za Guli, czy to za Brzęczka, raczej odwrotnie. Tyle fakty, do których się jak zawsze nie odniesiesz.
Jak jest teraz i czy jest to kwestia przegranej rywalizacji, czy względów pozasportowych - nie wiem, ale trochę trudno mi uwierzyć, że był dla Brzęczka wystarczająco dobry na ekstraklasę, a teraz jest za slaby na I ligę.
Cytat:
|
Po drugie - poza ryzykiem kontuzji istnieje ryzyko że Hugi swoim człapaniem w pierwszej lidze bardziej zniechęci ew. frajera niż siedząc na ławie.
|
Zdanie są podzielone i przy tym zostańmy
Cytat:
|
Na koniec - nie chodzi wcale o troskę o klub, tylko plucie na trio i trenera. Tak się złożyło że Twoje teorie/żale/hejt na razie można włożyć do porcelany i nacisnąć spłuczkę.
|
Jak ja lubię Twoje merytoryczne polemiki
Masz rację, każdą rękę podniesioną na trio lub trenera należy odciąć, bo przecież każda krytyka, nieważne czy uzasadniona, czy nie, merytoryczna czy nie, jest pluciem. Zwłaszcza na tym forum, które z założenia służy do dyskusji kibiców z gatunku czemu gra ten a nie tamten i kto gdzie zagrał fajniej. Jak każde normalne forum klubowe.
No ale jak wiadomo, trio ani trener Brzęczek NIGDY nie popełnili żadnego, najmniejszego błędu, a ubiegły sezon był wyrazem ich geniuszu, zwłaszcza walka o bezcenne remisy w końcówce, a uzyskane wtedy wyniki ich bronią. Nie ma więc o co się troszczyć oraz o czym dyskutować i teraz, dopuszczalne są natomiast wyłącznie wpisy "łubudubu", wykazujące się odpowiednim poziomem troski o klub, bo wszystko jest OK, szczególnie że prawie nie padało
Cytat:
Twierdzenie że Hugi grałby lepiej od Starzyńskiego i Cisse jest niczym nie poparte, a wybory personalne trenera na razie bardzo mocno bronią wyniki.
I tyle.
|
Nic, czyli fakty (liczby za transfermarkt) :
- Starzyński
w sezonie 21/22: ESA 553 minuty, 0 goli, 0 asyst; PP 185 minut, 0 goli, 0 asyst
w sezonie 22/23: I liga 253 minuty, 0 goli, 0 asyst
- Cisse
w sezonie 21/22: ESA 409 minut, 0 goli, 0 asyst; PP 74 minuty, 1 gol 0 asyst
w sezonie 22/23: I liga 227 minut, 0 goli, 0 asyst
- Hugi
w sezonie 21/22: ESA 759 minut, 1 gol, 4 asysty; PP 193 minuty, 0 goli, 1 asysta
w sezonie 22/23: 0 minut
Twierdzenie jest wiec poparte twardymi liczbami z zeszłego sezonu, w tym sezonie oczywiście niczym poparte być nie może, skoro nie gra. I pewnie nigdy nie będzie zweryfikowane, bo będziemy płakać i płacić cierpliwie czekając, aż ktoś Hugiego kupi. Albo nie. Kto bogatemu zabroni?
Co do wyników, to nie mam nic przeciwko temu, żeby niezależnie od wyborów trenera, zawsze go broniły, bo to będzie oznaczało, że awansujemy, a ja akurat należę do tych, którzy byli za pozostaniem Brzęczka na stanowisku, bo nikogo lepszego nie znajdziemy w tych warunkach
Najśmieszniejsze w tym jest to, że sprawa Hugiego jest akurat jednym z najmniejszych problemów, jakie teraz mamy. Ale nie będę o nich pisał, bo by się okazało, że pluję. Wszystko jest OK!