|
Spodziewam się w naszej grze totalnego chaosu, ale jednak atut trybun przeważy na naszą stronę, a poza tym spodziewam się znów jakieś "mini serii". Tzn. Po porażce tydzień temu spodziewam się w teraz w nadchodzących meczach znów 3/4 spotkań bez porażki i później znów w pałkę. Imho ze Skrą wygramy, w Głogowie remis, wygrana w PP w Warszawie, wygrana z Puszczą i następnie w pałkę bo mega miernym meczu.
Co napawa optymizmem przed sobotnim spotkaniem, to brak Balty na boisku i jeżeli wszystko się ułoży to może wrócą do kadry Colley z Bashą co da więcej możliwości na rotację składem. Nawet jeżeli Basha miałby wejść z ławki na ostatnie 10 minut to dalej wolę go oglądać niż Szywacza który jest totalnie nieprzygotowany na warunki 1 ligi a na jego niekorzyść dodatkowo wpływa natręctwo, tudzież głupota trenera usilnie wystawiającego go albo na 10, albo na skrzydle (jak ostatnio) lub jako pierwszego do rozbijania ataków przeciwnika. Po fatalnym występie Jarocha (nie licząc wywalczenia karnego, chociaż tutaj bardziej widać głupotę gracza GKSu) dałbym szansę Gruszkowskiemu, ale w końcu zagrać na prawej obronie! a nie na tym zasranym skrzydle gdzie jest jeszcze bardziej bezwartościowy.
Nie wiem jak wygląda sprawa z Fazlagiciem, tzn. czy szukamy mu klubu czy po prostu przed ostatnim meczem doznał urazu, ale jeśli go nie bierzemy pod uwagę to środek pola ze Skrą spodziewam się ustawienia z Plewką oraz Talarem.
Liczę też na 100% gotowości Młynka, bo Cisse nadaje się do wejścia na murawę co najwyżej w 70 minucie z uwagi na totalny brak zaangażowania w defensywę i trucht przy konieczności intensywnego pressingu. Strasznie mnie irytuje jego nonszalancja i ciągłe próby kiwania 3 zawodników przeciwnika, gdzie wychodzą mu może 2 próby na 14 w całym meczu co dodatkowo działa na jego niekorzyść, ale myślę że wpływ ma na to również brak zgrania z Wachowiakiem.
Trybuny będą intensywnie dopingować na bank i zgadzam się z Karheropem że musimy wyjść na ten mecz na pełnym wkur*ie i zgadzam się że problemem jest tragiczna skuteczność. Bo dlaczego niby będąc na tym zakichanym 20 metrze NIKT oprócz Żyry i Fernandeza czasami nie potrafi po prostu zamknąć oczu i bez kolokwializmów .......nąć w stronę bramki, tylko klepiemy tą piłkę na boki i robimy bezsensowne wrzutki które kończą się jeszcze gorzej rozegranymi rożnymi lub złapaniem piłki przez bramkarza. Warto zagrać jak to mówił Wujo Wójcik przed IO, wślizg, wślizg, wślizg i pokazać że to my gramy o 3 punkty i dyktujemy tutaj warunki.
|