|
Najbardziej kuriozalne w tej całej sytuacji jest, że wizerunkowo i medialnie najwięcej gromów za ten stadion spada na Wisłę jako klub. Przez tyle lat jakoś nie było (może nie zauważyłem) parcia medialnego, by rozliczyć tą budowę, która w normalnym świecie kompromitowałaby samorządowców odpowiedzialnych za podpisanie się pod tym projektem oraz późniejszą budową. I tak mijają lata, jakiś debil co jakiś czas wygłosi komentarz, żeby stadion zburzyć, a prawdziwy problem omijany jest i zapewne będzie dalej szerokim łukiem.
|