|
Słyszałem, że kiedy pracownia wielkiego architekta zabierała się za prace, zgłosiła się do niej firma z Niemiec, mająca doświadczenie w projektowaniu obiektów sportowych (w tym stadionów). Proponowali swoje usługi doradcze, a nawet outsourcowanie kilku pracowników do pomocy. Pan architekt bardzo się oburzył i w zasadzie pogonił niedoszłych współpracowników, bo nikt nie powinien panu architektowi mówić, jak ma projektować.
Geniusz w swej istocie może napotkać przeszkody. Niestety, głupota nie jest tak upośledzona....
|