s1mone napisał(a):

Obwinianie Wachowiaka o gola, bo wybił na aut to jakiś wyższy poziom skretynienia, sorry  
Wachowiak jeśli podaje niecelnie to tylko dlatego, że gra ofensywnie, wybiera trudniejsze rozwiązania w przeciwieństwie np. do Jarocha, który zwykle nawet w obiecującej akcji wycofuje piłkę bezpiecznie do tyłu. Wachowiak jeśli traci piłkę to z reguły wysoko lub z boku, bez większych konsekwencji.
Jeśli mam się kogoś czepiać o jakość podań i głupie straty byłby to Plewka, bo zdarzają mu się za często jak na defensywnego pomocnika. Ba, tu nawet nie o częstotliwość tych błędów chodzi, ale o miejsce i czas w którym te piłki traci. Taki Balta może i bardziej drewniany od niego, ale odpowiedzialności za piłkę mógłby Patryka nauczyć. Co innego zrobić stratę na skrzydle, co innego w środku pola na 40 metrze od własnej bramki, gdy cała drużyna przestawia wajchę na atak.
|
Też bym się Wachowiaka nie czepiał. Aut to nie jest szczególnie groźna sytuacja. Po prostu mieliśmy niesamowitego pecha.
Sam Wachowiak ładnie dziś szarpał w ofensywie, szkoda, że Młyński nie umiał z tego skorzystać i dziś postanowił zagrać w czapce-niewidce. Generalnie Wachowiak robi na mnie niezłe wrażenie. Był totalnym ogórkiem i niewypałem a teraz widać, że zyskuje pewność siebie. W obronie popełnia jeszcze błędy, gubi krycie etc. ale to nie do porównania z tym, co prezentował kiedyś.
Plewka to jest totalny dramat. Ktoś po meczu z Termalicą w grudniu podał info, że El Mahdioui w tym jednym meczu miał więcej kluczowych podań niż Plewka w czasie całej swojej kariery w Wiśle.
Plewka irytuje mnie tym, że zamiast przyjąć piłkę od obrońcy obracając się od razu do przodu i szukając ofensywnego zagrania, to on notorycznie odgrywa piłkę do obrońców. Praktycznie nie ma szans przez niego piłki wyprowadzić. W dodatku lubi nawet te podania "bezpieczne" spartaczyć. Pod presją wali w krzaki.