|
Dokładnie, graliśmy bardzo podobnie jak w ostatnich meczach.
Dużo przy piłce, powiedziałbym nawet, że to momentami wyglądało dużo płynniej niż w poprzednich spotkaniach.
Pierwsze dwa gole w meczu z tzw dupy, dla nas po idiotycznym faulu, dla przeciwnika po kuriozalnym zagraniu Żyry.
Okazji i strzałów mieliśmy więcej od przeciwnika, ale tym razem było pechowo.
Drugi gol po głupiej stracie plewki, a trzecia bramka to były stadiony świata, przepiękna asysta Tyszanina i gol w stylu Pawła Brożka, zamiast się wkurzyć to podziwiałem. Z taką grą będziemy punktować regularnie, ale nie da się wygrać każdego meczu.
Dziś dużo słabiej Żyro i Młyński za to dość przyzwoicie grał krytykowany tu Cisse. Wracał się do obrony i większość ataków jego stroną, nie powiem, że zagrał jakoś super, ale jest znacząca poprawa względem ostatnich tragicznych spotkań w jego wykonaniu.
U nas szwankowała skuteczność pod bramką, często brakowało ostatniego podania w dogodnej sytuacji. Szkoda.
|