Ten gol dla GKS'u to kuriozum absurdu.
Najpierw nasi dali się wyprzedzić, OK zdarza się.
Potem... Plewka decyduje się potroić gościa zamiast pilnować drugiej strony murawy, gdzie biegło 3 gości z GKS'u (WTF

?)
Następnie Biegański wychodzi na ryby, podczas gdy ma jeszcze obrońców przed linią piłki. Wiadomo, że jakby nie wyszedł też byłoby groźnie, ale dałby szansę przeciwnikowi coś spartolić przy wykończeniu.
Także gol pół na pół na konto Plewki i Biegańskiego. No i nasi za wolno biegli ogólnie
