Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

|
Drozd też widzi, tylko on ma swoją specyficzną nomenklature (vide - zapieprzanie)
|
Uściślając, zapieprzanie jest jak sól. Nawet najlepiej przyprawiona zupa (bardzo dobra organizacja, świetni wykonawcy) bez soli (zapieprzania) będzie niesmaczna (nie będzie wyników). Z drugiej strony woda( brak organizacji, słabi wykonawcy, słaby trener) z solą (zapieprzanie) powoduje odruch wymiotny, (nie da się patrzeć).
Teraz mamy do czynienia bardziej z tą drugą sytuacją w przeciwieństwie do okresu Guli. Chłopaki są młode, widać ambicję czy zapieprzanie tylko nie ma w tym żadnego planu, wszystko na fantazji. Remisujemy to atakujemy, wygrywamy to się cofamy, to jest cała strategia. Trochę to mało perspektywiczne.