|
Do niektórych nie dochodzi, że :
1. Jesteśmy Wisłą Kraków, a to zawsze, niezależnie od rywala i ligi zobowiązuje
2. I liga jest tak chujowa, że ekstraklasa jawi się przy niej niczym La Liga
3. Nie mamy wcale takiego słabego składu (tym bardziej jeśli wszyscy byliby zdrowi)
4. Jeśli chodzi o doping i potencjał jaki można czerpać - jesteśmy pod względem kibicowskim w czołówce w Polsce
5. Zarząd popełnia wiele błędów co nie pomaga w tej sytuacji. Chociażby brak napastnika, a tak na prawdę dwóch (w razie kontuzji pierwszego) bardzo nas wyhamowuje. Gdyby mieć choć połowe napastnika to każdy z tych meczów, które zagraliśmy mółgby szybko zakończyć się wysokim wynikiem dla nas.
Nie twierdzę, że ta Wisła ma zdominować I ligę, bez przesady ale spokojnie biorąc wszystkie czynniki pod uwagę powinniśmy NIE bać się o awans.
Póki co graliśmy ze średniakami / słabiakami tej ligi więc jeszcze nas kilka drużyn zweryfikuje. Wydaje się, że właśnie GKS będzie póki co najtrudniejszą przeszkodą w I lidze, bo coś tam punktują na ten moment.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|