|
A czy tylko ja uważam, że Jaroch to naprawdę kiepski obrońca? Gość jest strasznie ślamazarny, koordynacja ruchowa i szybkość na poziomie Dawida Szota. Ratuje go tylko niezła wrzutka, ale poza tym mam spore obiekcje, co do jego gry. Wachowiak (sic!) sprawia o wiele lepsze wrażenie.
Ważne punkty, lecimy dalej. Jeśli trafimy z napastnikiem, to awans jest naprawdę realny. Okazuje się, że ta I liga wcale nie taka straszna, jak wielu ją maluje. Choć oczywiście wiele jeszcze w tej kwestii może się zmienić.
|