Dużo uwag tu padło, że po zdobyciu gola cofnęliśmy się bronić wyniku.
A sądzę, ze to raczej Odra przestała liczyć na kontrę i zastosowała wysoki pressing, co jak pamiętamy z E-klapy, wprowadza w nasze szeregi panikę. Efektem posrane gacie i cofka bronienia wyniku.
Tak, ze to wycofanie to wg mnie efekt wtórny postawy Odry, a nie zaplanowana taktyka.
No i powiedziałbym za klasykiem: jesteśmy w dupie i sie tu urządzamy.
Mnie sie zaczyna podobać, ze wreszcie w łykend nie mam zje...nego humoru kolejną porażką. A poziom gry , póki co, prezentujemy podobny jak w E-klapie. Jedyny mankament, to że jak dalej będa wygrywać, to awansujemy i w przyszłym sezonie znowu łykendy zrypane porażkami.
