|
Jednocześnie możemy usłyszeć od Brzęczka, że dla niego priorytetem jest zatrzymanie Fernandeza w Wiśle, dla którego jest to najlepszy piłkarz. Po czym rzeczniczka klubu uspakaja kibiców, że Wisła nie zamierza sprzedawać Fernandeza.
Po czym Janek wyskakuje z info, że Brzęczek nie może sprowadzić napastnika do Wisły, bo blokującym jest Fernandez, którego Wisła chce sprzedać - wbrew zapewnieniom Brzęczka i rzeczniczki, że nie, który za dużo zarabia (prawdopodobnie tyle samo co w Ekstraklasie, a być może nawet więcej - ze względu na fakt, że klub przedłużył z nim umowę z automatu), i klub nie ma pieniędzy na napastnika Brzęczka.
To, że tutaj 0 logiki to wiadomo, i przy okazji trochę przypomina mi to sytuację z Forbesem.. tak kombinowali, że ani Forbesa (z nim w składzie zamiast Klimenta być może by się Wisła utrzymała, bo mógł coś ukłuć w tych meczach na początku przy Reymonta), ani pieniędzy za Forbesa.. i na koniec tej kompromitacji, klub wydał komunikat, próbując zachować twarz, że Forbes musi zapłacić 20 tysięcy złotych zadośćuczynienia.
Wracajac do Fernandeza.. pytanie czy klub z nim dogadał przedłużenie umowy, czy po prostu przedłużył, bez pytania o to, czy mu to pasuje..?
Ostatnio edytowane przez aNouc : 03.08.2022 o godz. 18:33.
|