|
Tak sobie czytam ten wątek i widzę, że dyskusja jest wyjątkowo burzliwa.
Panowie, spokojnie. Wynik dobry, osiągnięty z wymagającym rywalem. Z poziomu trybun widać było, że kilku piłkarzy Arki robiło naprawdę dobre wrażenie, potrafili świetnie przyspieszyć grę po przejęciu piłki w środku pola. Właściwie aż do karnego i drugiego czerwa Arka była naprawdę groźna.
Co do naszej gry: trzeba mieć na uwadze, ilu mamy młodych piłkarzy. To są z natury rzeczy zawodnicy nieco słabsi fizycznie, o większych wahaniach formy, o mniejszej odporności na stres.
Dobrze widać po takim np. Wachowiaku pewien lekki progres nawet względem meczu z Sandecją.
Drużyna jest sklejana i trzeba tutaj dać trochę czasu i cierpliwości. Mnie też irytowała dość kunktatorska gra w przewadze 11 na 9 ale my już sny o "pięknej grze" naprawdę przypłaciliśmy dramatem. Teraz trzeba punktować i tyle, na zbudowanie pięknie grającej drużyny nie ma tutaj czasu i pieniędzy.
Jedyne czego mi brakowało, to większej agresji w przodzie, chęci dobicia rywala. Po zejściu Pereiry prawie wszystko przechodziło przez parę Młyński/Wachowiak i w 80. minucie ci dwaj to już oddychali rękawami. Generalnie widać, że my potrzebujemy jeszcze czasu aby dojść do dobrej formy fizycznej.
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|