|
No ja się nie zgodzę, ze my jesteśmy w takiej tragicznej sytuacji. Kontrakty można podpisywać różne, to jest właśnie zadanie trio aby taką bajerkę dać piłkarzom, znaleźć takich piłkarzy, którym albo gra obecnie w Wiśle będzie na rękę (Żyro - bo tu będzie grał, a jakby został gdziekolwiek w eklapie to by się kopał po czole albo siedział na ławie) albo w przyszłości - tzn mówimy, że chcemy awansować, dajemy gościowi dobrą kasę i umawiamy się, że np w razie braku awansu kontrakt za rok może zostać zerwany.
Wystarczy znaleźć takich dwóch gości, którzy pójdą na ten układ, będą ponad obecny poziom Wisły i już mamy 2 kozaków jak na I ligę.
Ale jak nasz zarząd od kwietnia bredzi, a od czerwca się trzęsie na myśl o każdym kolejnym dniu, a ich motywem przewodnim jest mówienie jaka liga jest trudna, to gdzie tu przyciągnięcie jakichś ciekawych nazwisk?
Wisła Kraków zawsze będzie marką, z racji historii, osiągnięć, z racji umiejscowienia w dużym mieście. Wisła zawsze będzie miała potencjał z racji dużego grona kibiców.
Dlatego wystarczy - jak się nie wierzy to samemu - to wmówić sobie i wmawiać innym, że się nastawiamy na szybki powrót do ekstraklas i roz....... I ligi.
Co my innego na dzisiaj możemy zaoferować kopaczom? Nic innego oprócz wizji przyszłości. Tzn jesteś w takim okresie kariery, że chodź do nas, pograsz w tej I lidze, ograsz się tutaj, rok minie szybko i za rok razem jesteśmy w ekstraklasie. Wilk syty i owca cała.
Ale my pokazujemy, że nic się nie da. I tak cud, że kilku średnich kopaczy tutaj przyszło.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|