Jaroo1 napisał(a):

Dwa pytania.
1. Kogo chcemy?
2. Jak budujemy kadre?
Ad. 1. Szukamy gościa starego, na jeden sezon, który często łapie kontuzje?
Ad. 2. Chcemy znowu kogoś na jeden sezon i kolejna rewolucja kadrowa po ewentualnym awansie czy nawet jego braku?
Uważam, że wszystko powinniśmy mieć rozpisane w zeszycie niemalże... Ustalenia co i jak chce zrobić, pod to plan A, B i C. Ściąganie tony piłkarzy podatnych na kontuzje samo z siebie prosi się o to żebyśmy w końcu wylądowali bez np Żyry, Bashy w składzie, mamy też połamanych Kubę, Zdenka, Urygę. Ściąganie kolejnego podatnego i to starego = bardziej podatny, mogłoby się okazać kolejnym strzałem w kolano.
Ściąganie człowieka na jeden sezon w przypadku gdzie znowu raczej spodziewana jest rewolucja kadrowa też słabo wygląda.
Powinniśmy - łatwo się pisze - zrobić wszystko aby ściągnać na ten sezon chłopa jak najlepszego, na 2-3-4 sezony, który i strzeli i kontuzji od razu nie złapie. Mamy totalne braki na tej pozycji także to powinien być nasz główny cel, nawet kosztem przepłacenia. Bo dla nas to transfer nie tylko na już ale też na kolejne lata.
|
Wszystko sobie można padnie rozpisac ale życie życiem.
Podpisaliśmy super stopera 5 lat bez kontuzji - Uryga.
Podpisaliśmy pomocnika na lata w świetnym wieku - El.Mahdouiego, pół roku i już go nie było
Podpisaliśmy podatnego na kontuzje Turgemana - kazdy za nim płacze mimo że łalam się średnio raz na 2 miesiące
Jak ściągniemy gościa który strzela na zawołanie to i tak zawsze może ktoś polozyc ofertę nie do odrzucenia, albo co lepiej - podpisać kontrakt pod warunkiem wpisania klauzuli odstępnego np 1 mln euro. Wzialbys np teraz Carlitosa na jeden sezon wierząc że za rok go nie będzie? Bo ja tak.
Celem na dziś jest awans do esa, ktokolwiek by nie grał w ataku. Moze być 41 latek z serie A. Młodych mamy i tak już na pęczki których kiedyś może (lub nie) opchniemy.