Jaroo1 napisał(a):

No a skąd pewność, że ktoś przyjdzie? Skoro nie chcemy byle kogo to może się okazać, że ci których mamy na oku znajdą sobie nawet w ostatniej chwili klub i my zostaniemy n lodzie i będziemy ewentualnie brać byle kogo na szybko.
Trochę to jest słabe, że nie potrafimy od x miesięcy zakontraktować napastnika. Jeśli naszą strategią jest liczyć, że na koniec okienka super napadziory pozostaną bez klubów i łykną z pocałowaniem ręki kontrakty w Wiśle to może to wyjść słabo.
|
Uważam że lepiej nie ściągać nikogo niż kolejnego pseudonapastnika. Tylko wydamy pieniądze na kontrakt, stracimy czas czekając aż się odblokuje (co nie nastąpi). W takiej sytuacji wystawienie na dziewiątce Żyro czy któregokolwiek juniora sportowo będzie równoznaczne.
Mylisz się też z tym że nie umiemy ściągnąć napastnika od X miesięcy - co okienko ściągaliśmy minimum jednego, tylko wszyscy okazali się beznadziejni.
Dlatego podejście Brzęczka jest dobre - jak kiedyś pisali w ogłoszeniach matrymonialnych: "tylko poważne oferty".