Wyskoczyl ile był w stanie do przodu będąc w pełnym biegu, piłka była mocno bita, nie miał Żyro czasu na to żeby zwolnić (bo by nie dobiegł) ani obliczyć trajektorii lotu. Gdyby wcześniej wiedział, gdzie Wachowiak zagra to może by nabiegł inaczej, a tak biegł żeby zamknąć akcję na pełnej szybkości i jedyne na co mógł liczyć, że piłka spadnie w jego zasięgu. Nie spadła. Z resztą ciężko mówić o spadaniu, ona była tak mocno bita, że praktycznie leciała po prostej bez opadania.
Żyro zachował się bez zarzutu.
Popatrz gdzie on był, gdy Wachowiak składał się do zagrania.
https://tinypic.host/i/zyro.jWiJk
Bez jaj, 90% piłkarzy by w ogóle nie nabiegło w to miejsce z taką prędkością na czuja.
Musiałby wyskoczyć przy pełnym sprincie z 30 cm wyżej, żeby to w dół zgasić. W dodatku to przewidzieć. CR7 myślę, że dałby radę.