Przy tej akcji z Resovią z metra głową to w ogóle cud, że on tej piłki sięgnął.
To nie było dośrodkowanie tylko piekielnie mocny strzał (a w zasadzie centrostrzał

) i leciał po prostu za wysoko dla Żyry.
Żyro niczego tam nie spartolił, on nie był w stanie zdusić tej piłki, strzelał górną częścią głowy bo tylko nią sięgał piłki. Mógłby spróbować uderzyć słabiej i w ten sposób trafić w światło bramki, ale nie przy takiej petardzie.
Musiałby mieć dosiężny jak CR7, żeby to wpakować do sieci.
Pisanie o tej akcji jak o zmarnowanej setce to rzadkiej maści kretynizm.