Nie chciałem wywoływać kolejnej imby, ale dla mnie Jaroch wczoraj odstawał sporo i prawie każde jego wyjście do przodu to byłą strata.
Nie widać tego było, bo po drugiej stronie wszystko przebijał Momo.
Oczywiście, może jeszcze Jaroch odpali, ale dla mnie dwa wejścia Gruchy (choć nieskuteczne) powodowały dużo większe zagrożenie.
Biegański - dla mnie Man of the match. Bez niego nie wywieźlibyśmy punktu
Colley - przeplatał udane interwencje z bezmyślnymi
Łasicki - dużo spokojnie, niczym mi się nie naraził

no i branka
Wachowiak - lepiej z przodu niż z tyłu, może na skrzydło zamiast Momo?
Jaroch - lepiej z tyłu jak z przodu, mało pożyteczny
Basha - fajnie, ale czasami też bezmyślnie - strata piłki w środku pola (chyba) na początku 2 połowy, gdy sennie czekał aż piłka doturla mu się do nogi
Jelic - niewidoczny
Cisse - co on w ogóle wczoraj robił?
Młyński - do zapomnienia
Duda - fajnie, błysnął kilkoma akcjami
Żyro - bramka ładna, ale bym się nie napalał. Chyba że zbuduje dobrą formę