serek.c2 napisał(a):

Czekaj, bo znowu widzę, że się kompletnie zacietrzewiłeś - czy ja gdzieś napisałem, że Raków rozwija się tylko dzięki pieniądzom? Nie, Raków świetnie te pieniądze wykorzystuje, realizuje jakiś swoj nakreślony plan. Zwracam jedynie uwagę, że dużo prościej taki plan realizuje się w takim Rakowie, aniżeli w Wiśle. Dlaczego to już wymieniałem.
O naszych milionach też już Ci pisałem, ale jakoś nadal nie dotarło, trudno.
Kasa za Yawa spływa , za Aschrafa nie. O jaką aferę Ci chodzi? Jeśli o wniesienie sprawy do FIFA, to mówił o podjęciu takich kroków Tomasz Jażdżyński i to żadna tajemnica. Ps. Nie jesteśmy udziałowcami.
|
Niby dlaczego trudniej w Wiśle niż w Rakowie? Bo mamy długi? Toż przecież sytuacja jest uspokojona, od dwóch lat płacimy regularnie. Więc jaki to ma niby wpływ na poziom sportowy? Dlaczego u nas pieniądze źle się wykorzystuje, czyli wzrost nakładów nie przekłada się na wzrost poziomu sportowego? Odwrotnie im większy spokój w finansach tym słabiej gramy. I nie chodzi tu o klasę zawodników. Im któryś dłużej u nas trenuje tym słabiej gra. Naprawdę trudno to tłumaczyć długami, a już presją w sytuacji kiedy nie ma żadnych konkretnych oczekiwań to już kuriozum.
Taka sytuacja trwa i nic się nie zmienia. Trudno robiąc cały czas to samo oczekiwać innych rezultatów.
Dlatego po spadku zmiany były koniecznością, chyba że włodarze uważają że jest dobrze tak jak jest, a jeżeli tak to rolą socios jest tłuc im do głów, że dobrze nie jest. Bo w tym aspekcie chyba wszyscy kibice się zgadzają. Kolejne wtopy organizacyjne wywołują uzasadnioną krytykę i nie jest to wynik złośliwości tylko troski, że nasz pociąg wjechał na bocznicę i za chwile tory się skończą, a maszyniści zachowują się jaby byli tego zupełnie nieświadomi.