Ci sędziowie to dramat, taki poziom sędziowania i pozwalania na wszystko jak w ekstraklasie 15 lat temu. Porażka.
Cytat:
|
Teoretycznie. Zawsze jest tak, że mniej ważne jest te cztery-sześć meczów z bezpośrednimi rywalami, a ważniesjsze te pozostałe 30 spotkań z "dostarczycielami punktów". To na tłuczeniu frajerów buduje się punnkty.
|
Punktowanie z tymi słabszymi to obowizek. Aczkolwiek punkt to punkt, nieważne na kim zdobyty. Zobaczymy jak się sytuacja ułoży, bo jeśli wszyscy beda gubic punkty na duza skale to wtedy jest opcja wpadek albo z tymi slabszymi albo niekoniecznie ogrywania tych mocniejszych.
Aczkolwiek bardziej chodziło mi o to, że te lepsze dużyny sprawdzą nas sportowo w meczach z nami. Zobaczymy jak wtedy będzie wyglądała nasza gra. Bo póki co męczyliśmy się z Sandecja i wygraliśmy z Resovią, która o ekstraklasie to może pomarzyć.
Trzeba sobie jakaś skalę obrać. Bo jarać się zwycięstwem z zespołem, który jest środkiem albo dołem 1 ligi, to trochę tak jakby w ekstraklasie wygrać z Miedzią i się cieszyć, że ma się zespół na puchary, który pyknie Lecha czy Raków.
Stąd własnie stierdzenie, że dzięki Arkom, Termalicom itp będziemy mogli jakoś określić swoją pozycję i moc.