|
To też zależy czy odejście zaszkodzi. Jeśli założymy, że on na tle reszty naszych kopaczy wybija się umiejętnościami o jeden czy dwa poziomy to dla gry jako cały kolektyw to też wcale nie musi być super. Bo taki piłkarz może tak samo szkodzić jak pomagać. Być może by on ciągnął klub do swojego poziomu, a być może tylko by w....iał siebie i innych, albo by każdy myślał, że ten boiskowy bóg sam coś strzeli z niczego, wygra nam mecz sam itd
A nasz problem też polega na tym, że nie jesteśmy drużyną jako całość. Tam nie ma chemii, nie ma ognia, nie ma jakichś schematów rozegrania akcji. Ostatnie miesiące to liczenie, że Mudzina Yeboah pobiegnie sam z piłką do przodu i coś strzeli albo, że Frydrych trafi z główki.
Także cholera ich wie jak dana sytuacja zadziala na tych naszych kopaczy przeklętych.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|