Wyświetl pojedynczy post
enzo
Senior Member
 
 
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#917
Stary 20.07.2022, 08:52
Ubiegły sezon brutalnie Brzęczka zweryfikował. Pomimo że ludzie dawali mu kredyt zaufania, nawet uwzględniając oczywiste niezadowolenie ze względu na koneksje rodzinne. Ba, sam naiwnie wierzyłem, że co jak co, ale akurat utrzymanie z nim na ławce nie będzie stanowiło większego wyzwania. Cóż...

Po tym co zobaczyłem w meczu z Sandecją - czyli już po przepracowaniu okresu przygotowawczego - uważam, że Brzęczek nie ma warsztatu, a przede wszystkim: nie jest żadnym przywódcą w szatni. Tymczasem Wisła, aby się zbudować na nowo potrzebuje kogoś, komu piłkarze ufają, wierząc że nakreślona taktyka i zadania, które są im indywidualnie ordynowane sprawią, że staną się niedługo lepszymi zawodnikami. My na boisku pokazaliśmy w rzeczywistości taką samą bezjajeczną padlinę, jak w ubiegłej rundzie. Co jest nie lada sztuką, skoro gramy już poziom ligowy niżej.

Na pomeczowych konferencjach Brzęczek próbuje regularnie ściągać presję z zawodników, ale to nie przynosi żadnych korzyści. Sposób w jaki to robi, zdaje się wpływać na ducha drużyny odwrotnie - rozmywa odpowiedzialność i podkreśla akceptację dla bylejakości, czy wręcz wszędobylskiego marazmu. Znamienne jest to, że nie da się wskazać piłkarzy, którzy zrobiliby u nas wyraźny postęp odkąd Wuja zasiadł na ławce trenerskiej. A w drugą stronę? No właśnie.

Niby gramy piłką, ale nic z tego nie wynika, bo kompletnie nie potrafimy tego robić na połowie przeciwnika. Czyli tempo treningowego pykania między sobą jest okej, ale już przy meczowym pressingu zaczynają szybko piętrzyć się schody. Nawet nasze wyjątkowo okazjonalne kontrataki to typowa podwórkowa gra na hura, gdzie jeden gość z piłką przy nodze biegnie w stronę bramki przeciwnika, a reszta zastanawia się, czy w ogóle ruszać za akcją, czy lepiej nie - bo zaraz trzeba będzie się wracać.

Więc jeśli ktoś po tym około półrocznym podziwianiu wyczynów Wisły Brzęczka zapytałby mnie dzisiaj, jaki jest - chociażby czysto teoretycznie - nasz aktualny styl gry, to... kur... nie wiem. Specyficzny.
Odpowiedz cytując