|
Serio speedfashion sądzisz, że może w klubie od środka jest dobra atmosfera?
Już to pisałem, prezes po rodzinie, trener po rodzinie, na ręce patrzy właściciel "od kuchni", winni blamażu i największy nieudacznik 1/14 zostali w klubie (co muszą czuć piłkarze po takim czymś? Gdzie jeszcze ich albo sie chce z klubu wywalic albo pensje zmniejszać. Na pewno sie w....iaja, ze taki prezio i trener są nietykalni bo po rodzinie), co temat - konferencja, pytanie o ceny karnetów, catering teraz itd to s.......one. Co oni mają myśleć? Przecież jakby tacy nieudacznicy coś wymagali ode mnie w pracy i jeszcze np fochy chcieli robić bo coś mi źle idzie, albo nie umiem, to tym bardziej psycha siada, w....ienie narasta i jeszcze gorzej wychodzi.
Układ rodzinno towarzyski nas niszczy a od dłuższego czasu doszedł też problem z całkowitą nieudolnościa zarządu. Właściwie już od Hyballi się zaczęło. Był cyrk. Później był Gula, który okazał się mega niewypałem, a przyszedł jeszcze lepszy czarodziej i pokazał, że da się jeszcze gorzej. A w tym wszystkim kręci się zarząd jak dzieci we mgle, nie wiedząc co i jak zrobić po kolei i KIEDY, z Hyballą, Gulą i Jurkiem
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|