kopaczoholik napisał(a):

Jeszcze bardziej opłacalna jest ciągła wymiana kontenerów ze szrotem. Ilu mieliśmy już zawodników za rządów trio? Gdzie nas zaprowadziły kolejne hard resety?
Zastanawiam się, czy osoby które wierzą w kolejny hard reset i rewolucje kadrową są ograniczone, czy po prostu ich nieograniczona miłość do zarządu zasłania im trzeźwą ocenę rzeczywistości?
Abstrahuje od samych nazwisk... ale czy aby na pewno nie robimy zmiany dla zmiany. Nie mówię też o zostawieniu ich wszystkich tylko jednego czy drugiego, w zależności od możliwości finansowych. Wyliczanka jest jedynie przykładowa.
Z tego co mówł np. Sadlok to chciał zostać i pomóc w walce o awans. Z kolei Szot nie widział sensu we współpracy z Brzęczkiem, który z nim nawet nie rozmawiał. Oczywiście mam świadomość o ich jakości... ale jak oglądam babole Mehremicia do widzę Sadloka...
|
Nie jest to zmianą dla zmiany, jest to zmiana konieczna, ponieważ nowi piłkarze znacznie mniej zarabiają (za niekoniecznie gorszą jakość). Chodzi o budżet pierwszoligowy i stosunek cena - jakość.
Co do Sadloka - osobiście wolałbym żeby został. Czas pokaże czy jego odejście było słuszne. Szota (nie Szot!) - moim zdaniem nie ma czego żałować.