pi0tr3k94 napisał(a):

|
Żeby po pierwszym zremisowanym meczu mówić o drodze do II ligi to już trzeba mieć problemy z samym sobą. Gadania o zaczynaniu od zera w IV lidze brzmi jeszcze śmieszniej, biorąc pod uwagę że niektórzy do tej pory nie potrafią pogodzić się z grą w pierwszej lidze.
|
Masz rację ale jak zapewne rozumiesz nasze trio, Brzęczek i drużyna zapracowali sobie solidnie na ww. czarnowidztwo...
Analogicznie napiszę tylko, że cały poprzedni sezon mówiono, że drużyna już zaraz zacznie grać, punktować... no po prostu zaraz odpali.... i faktycznie odpaliła spadając z hukiem z eklapy...
W naszym klubie nic nie zmieniło się na lepsze, a jak już to na gorsze...
Wiadomo gramy w I lidze... ale grając w eklapie też mówiono, że nie możemy spaść bo jesteśmy Wisłą Kraków. Jak historia jednak uczy, dla naszego tria nie możliwe nie istnieje.
Mecz z Sandecją pokazał tylko, że nasi niczego nie uczą się... powtórzyliśmy wszystkie błędy z poprzedniego sezonu, a nawet zrobiliśmy krok w tył... Organizacja meczu to jakiś nie śmieszny żart... a na boisku chaos, zero jakiekolwiek zgrania, pomysłu na grę, brak napastnika.
Uważam, że ten mecz pokazał, że w klubie musi dojść do rewolucji w gabinetach prezesowskich i odstawianie ludzi odpowiadających za istniejący burdel w klubie...