Nie no człowiek myślący daje poprawkę na to, że ponad połowa druzyny jest nowa i pierwszy raz grała ze sobą, a framat rozkminił, że wystarczą max 2 treningi, aby wiedzieć co grać

kurła miszcz - to już przebiło wszystko, chyba nawet grę Żyry.
Zapomniałem wspomnieć o paru rzeczach:
- Mehremic kilka razy tak podawał, że trafiał w najbliższą osobę, chyba raz nabił nawet naszego zawodnika
- była taka sytuacja w drugiej połowie z prawej strony: szedł nasz zawodnik SAM (dostał jakieś zaskakujące przeciwnika podanie), miał sporo czasu podnosi głowę - patrzy gdzie zagrać, w który punkt, jak przymierzyć - dużo naszych zawodników wbiegało w pole karne, a ten walnął babola wysokiego na 5 metrów w aut po przeciwnej stronie... masakra - był to chyba JAROCH.
- od 70 minuty zaczęło mniej wiecej coś się kleić, nowo sądeckie drwale już opadały z sił i... z pomocną dłonią weszli serpentyniarze , bo

Bo 85 min było chały i co z tego? PRzecież topory dostały tlenu i mogły się dalej bronić po złapaniu oddechu. 1:0 , morale i cała reszta mogły dać dużo pozytywnego, tak więc uważam to za totalny debilizm i nia ma co tego bronić.
Duda i Starzyński zagrali bo zapracowali na to w sparingach. Hugiego wywalamy bo po prostu jest ZA DROGI jak na to co oferuje, Skvarka czy Kliment tym bardziej, Savica chcieliśmy zostawić, ale on nie chciał.
Dlaczego nie było Młyńskiego i Gruszkowskiego?
Fernandez koniecznie na rozgrywającego, albo cofniętego za napastnikiem, on nie nadaje się na walke z drwalami jak FORBES - czyli tak jak graliśmy dwa ostatnie sezony: piłka na Forbsa, walka, przytrzymanie i odegranie.