|
Nie no, to Ty z siebie robisz pajaca twierdząc, że to był taki falstart bo goście nie wiedzieli, ze do roboty mają przyjść i jeszcze, że to wina klubu.
Co to ma za znaczenie, że oni nie wiedzieli, że będą w robocie na stadionie Wisły, co to zmienia?
Gdzie tu jest wina Wisły?
Wina Wisły to jest w tym, że wybrała chujową firmę cateringową, która poleciała w chuja, można powiedzieć, że nie zorganizowała nic, przyprowadziła za mało pracowników, którzy byli albo przeniesieni z innych obiektów, albo wzięci z łapanki z ulicy.
I albo się nie leci w chuja i nie udaje firmy z doświadczeniem/nie pisze na socjal mediach wiślackich, że mamy super firmę z doświadczeniem, mówi się prawdę, że mamy firmę z dupy, powiązaną z rodziną Jurka i proszę sie nie nastawiać na cokolwiek od kilku początkowych kolejek albo się odpowiada za ten cyrk, który stworzyli wczoraj.
Ale widzę, że wiesniak, kolejny z listy kibiców wiecznie wybaczających wszystko zarządowi, który będzie uparcie, do końca twierdził, że gówno to czekolada.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|