|
Poszliśmy w tym meczu w złym kierunku pod tym względem, że przyjęliśmy warunki Sandecji.
Oni chcieli walczyć, my na to przystaliśmy i zrobiliśmy to, czego większość forum zawsze rząda. Walczyliśmy.
Zabrakło gry w piłkę. Zabrakło jakości w środku pola (graliśmy praktycznie z pominięciem pomocy do momentu wejścia Bashy na boisko). Zabrakło dokładności, za mało było gry z klepy. Gdy akcja dobrze się zapowiadała szło podanie do przeciwnika, albo ten co miał piłkę decydował się na 6 kontaktów z piłką, kółeczko i wycofanie piłki.
Zabrakło też co oczywiste napastnika, ale nie brak napastnika był główną bolączką. My po prostu walczyliśmy zamiast grać w piłkę.
Z takim sposobem gry, czyli determinacja + walka to maks co możemy wycisnąć to baraże. I to przy dobrych wiatrach. Obstawiam średnią 1,5 pkt w meczu lub w okolicy.
Chyba, że w końcu zaczniemy grać w piłkę nożną. Tyle, że nic na to nie wskazuje.
Oczywiście można usprawiedliwiać :
- całkiem nowa jedenastka, bardzo dużo zmian w drużynie
- presja trybun i pierwszego meczu
- mega spięta Sandecja
- przemotywowana drużyna, która skupiła się na walce
Pytanie czy coś się zmieni i zaczniemy grać w piłkę. Jeśli postawimy na walkę to raz się przegra, raz wygra, raz zremisuje i środek tabeli stanie się faktem.
Oczywiście remis na otwarcie to nie katastrofa, wystarczy następny wygrać i mamy średnią 2pts / mecz (praktycznie gwarantującą awans). Czasu jest dużo. Pytanie jak ta drużyna się będzie rozwijać (i czy w ogóle będzie).
Ostatnio edytowane przez s1mone : 16.07.2022 o godz. 23:39.
|