|
Śmieszny jest ten żal na "bydło z C". ....a, jakbyśmy jakoś grali, o coś grali, zarząd był ok, piłkarze mieli ambicje, to się można przypieprzać o cyrk z serpentynami. A tutaj koneserzy footboolu wyczuli okazję, ze po 90 minutach człapania jest szansa strzelić gola ręką albo dupą i już płaczą na kibiców z C.
A .... z taki meczem, takim Brzęczkiem i takim trio.
Ostatnie krzywe akcje zarządu:
-brak kibiców gości - i to też wszystko ogłoszone chwilę przed meczem = zero szacunku do kogokolwiek, w tym kibiców Sandecji, którzy może chcieliby na meczu się pojawić? - i gówno mnie obchodzi, ze od końca nie było wiadomo co i jak, to chyba po to został ten wielki prezes Dawid żeby takie rzeczy nie wyskakiwały na ostatnią chwilę?
-zamieszanie ze sprzedażą biletów dla Wiślaków oraz otwarcie bram stadionu na godzinę przed meczem... to jak splunięcie w twarz
- rodzinne jaja z cateringiem. Jak się okazało firma z doświadczeniem nie zawiodła, to znaczy zawiodła więc nie zawiodła
Przecież oni nic nie robią, nic nie umieją i jeszcze się w twarz śmieją kibicom. Na koniec powiedzą, ze zajebali i po temacie.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|