azor napisał(a):

A Wy na trzeźwo te biadolenie produkujecie? Jeśli tak to wyrazy współczucia. Trzeba być niezłym złamasem żeby wszędzie szukać wektora ataku na klub któremu się rzekomo kibicuje. Taki poziom żółci, zacietrzewienia i frustracji jest zrozumiały tylko u osób zaburzonych, ew. kibiców Cracovii.
Jak przegramy - będziecie triumfować, jak wygramy - zamkniecie mordy na chwilę, ew. będzie jakiś krótki neutralny komentarz. To jest kibicowanie?
Nie - to jest frajerstwo. Nie realizm, nie rzeczowa krytyka, tylko odreagowywanie własnych frustracji.
Jesteśmy w takim momencie że nikt nie wie na co nas stać. Nowy skład, nowa liga - konia z rzędem temu kto wie jak to się potoczy. Wie - a nie po prostu truje bo jest smutnym frajerem który nie jest w stanie przyjąć porażki na klatę, więc produkuje żałosne pasywno-agresywne wysrywy na forum
kibiców.
Czy przegrana z Sandecją oznaczać będzie brak awansu, upadek tej drużyny etc.? Nie. Podobnie jak zwycięstwo albo remis nie będą oznaczały że w tym sezonie rozwalimy ligę. To będzie pierwszy mecz, otarcie z nową ligą na poważnie, za mała próba żeby cokolwiek wyrokować. W poprzednim sezonie puknęliśmy ZL na miękko w pierwszym meczu i co z tego wynikało? Z perspektywy czasu - tylko tyle że Lubinianie to frajerzy a nam przyfarciło, bo jesteśmy od nich gorsi. Ktoś po tym meczu trafnie ocenił nasz potencjał - na spadek? Raczej nie.
Żałośni jesteście panowie, żałośni i smutni. Miękkie z was faje, a nie żadni kibice, a już na pewno nie Wisły.
Srał was pies.
P.S. In vino veritas.