Karherop napisał(a):

Pisałem o tym wcześniej. Zamiast brać się za trenowanie, rozwijanie piłkarzy to szukamy gotowego produktu. Szkolenie u nas się kończy na CLJ a później to piłkarze nie mają zbytnio wyznaczonej ścieżki.
Z tej perspektywy trzeba trzymać kciuki za Brzeczka, bo jak mu się uda, to może w końcu doczekamy się jakiejś stabilizacji.
|
Tylko że nawet jak mamy gotowy produkt to w naszych warunkach szybko się psuje, że tak sobie pozwolę na spożywcze porównanie.
Sęk w tym że szkolenie u nas kuleje, rozumiem że technikę można nadrobić wytrzymałością, albo taktyką, ale u nas ze wszystkim jest problem, a po Hyballi to już nawet przestali biegać.