|
Po to są odpowiedni ludzie w klubie aby wykombinować takiego człowieka i myślę, ze na prawdę najlepiej by było na już a nie na za miesiąc.
Dobra wymówka mówić wiecznie, ze sie nie da. Ma się dać i ..... Ma być napastnik, ma być awans. A jak nie to może lepiej to .......nać i się nie ośmieszać i Wisły nie ośmieszać.
Oni zaryzykowali wiele, zrobili źle obsadzając się rodziną bo przez takie podejście nie ma zmiłuj. Jak zatrudniasz rodzinę = nepotyzm i tylko wtedy będzie dobrze jak będą wyniki. A jak nie będzie wyników i jeszcze na dodatek rodzinka nieruszalna to będą duże problemy. Już to przerabialiśmy w przypadku szarksików, gdzie odjebywali cyrki (nie porównuję tutaj skali tamtych cyrków do tych, broń Boże), obsadzili klub swoimi przydupasami i cały czas wszystko oficjalnie było cacy...
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|