|
A tak na poważnie, nasz spadek to dużo głębszy problem, akurat Zarząd obwiniałbym głównie o to, że nie potrafili do tej pory trafnie tego zdiagnozować (być może potrafili, ale środki zaradcze były zbyt naiwne i niewystarczające) i nic do tego nie ma rodzinna atmosfera!
Nomen omen, Drozd, czy Ciebie mama wyrzuciła kiedyś z domu, co masz do rodzinnej atmosfery? Widziałeś rodzinę Corleone. Ja osobiście nigdy nie słyszałem o sytuacji, kiedy to Dawid, czy Kuba nawoływaliby do traktowania naszych rywali jak rodzinę (wiem wiem, na boisku mogło to tak wyglądać!), natomiast podstawową zasadą w rodzinie jest nie sranie we własne gniazdo!
Za atmosferę w drużynie odpowiada trener, który jak można było wyczytać w ostatnich wywiadach, trafnie zdiagnozował problem i dzisiaj nasi zawodnicy, zwłaszcza młodzi sądząc po relacjach naocznych świadków, bardzo ładnie zapieprzają po boisku.
Jeżeli chodzi o przyczynę naszej klęski, to nie jest chyba właściwy temat, dodam tylko, że sięga czasów Bogusława Cupiała i bardzo poważnych błędów popełnianych w kolejnych latach...
|