Drozd napisał(a):

|
Bo reklama rynkowo kosztuje, chyba że się ma frajera który reklamuje za darmo. Ba, jeszcze dopłaca...
|
Wartość rynkową takiej reklamy mogliśmy obserwować w praktyce podczas rożnych poszukiwań sponsora na koszulkę.
Podpowiem: kwoty uzyskiwane rynkowo za tego typu reklamę nie mają nic wspólnego z kwotami, które miasta (oraz bogaci właściciele) ładują pod płaszczykiem reklamy do klubów.
Oczywiście, reklama jest. Ale nieproporcjonalna do tego, za ile rzeczywiście byłaby do sprzedania na normalnym rynku.