Zacznijmy od tego, że trzeba być pod wpływem dobrych środków halucynogennych, aby po tym VARZE, kiedy piłka leciała 200km/h dostrzec kontakt z opuszkami palców i zmianę toru lotu piłki....
Manu był w takim szoku, że chyba wiatr poczuł, zamiast wykłócać się to jojczał, a cała rzesza użytkowników pierdoyliła, że bez względu na sędziego trzeba mecze wygrywać
Amika to według mnie punkt kulminacyjny sezonu potem płock i 4 punkty...
tą sytuację możecie zobaczyć tu w 5:45
https://www.youtube.com/watch?v=a3fyhmITa_8