|
Jeśli dobrze wystartujemy i będziemy wygrywać regularnie to ja bym się o frekwencję nie martwił.
Napiszę przewrotnie, że dawno Wisła nie była faworytem do wygrania ligi i jeśli podoła oczekiwaniom to może być niezłe zaskoczenie frekwencyjne, oczywiscie na plus. Jeśli zaczniemy grać na poziomie średniaka ligi to może być za to dużo gorzej niż najgorsze oczekiwania, bo nikt nie będzie miał ochoty oglądać 1 ligowej kopaniny o nic.
Oczywiście spadek był katastrofą, ale z drugiej strony bardzo się stęskniłem za regularnym wygrywaniem. Łapę się na tym, że nie mogę się doczekać pierwszego meczu o stawkę. Fajnie by było zobaczyć jak lejemy konkurencję i patrzymy czy równo puchnie. Dawno tego nie grali. Wolałbym w ESA ale jak się nie ma co się lubi....
Gorzej jak ta 1 liga okaże się drogą przez mękę...
|