Jaroo1 napisał(a):

Nie obrażaj się. Ja żartowałem. Jeśli to komuś zrobi różnicę to ja mogę odszczekać w przypadku awansu, aczkolwiek ten zarząd tak s.......ił wszystko na czym można by budować nowy etap Wisły Kraków, że żal człowieka bierze. Z tego wielkiego ruchu kibiców, którzy sypali kasą oraz z robienia dobrej otoczki wokół patologii sharksowej, która dotknęła Wisłę nie zostało nic. Zmarnowali cały potencjał, rozjebali klub sportowo, a teraz jeszcze dokłądają wizerunkowe mniejsze lub większe potknięcia.
Każdy może to oceniać jak chce. Dla mnie to co się stało i na podsumowanie zostawienie Brzęczka 1/14 oraz Dawida, który to wszystko swoją prezesur firmował, a i ta konferencja, to wypalenie, strach, niemoc a z drugiej strony takie "a .... tam", które widać było na ich twarzach to jest ....a dramat.
Jak awansujemy to ja mogę z chęcią odszczekać bo humor będzie dopisywał. Ale nie uważam żeby moja ocena sytuacji była nieobiektywna więc też przepraszać nie powinienem a problemy w postaci Brzęczka czy Dawida nadal pozostaną. Jakbym miał przewidywać to jeśli awansujemy, będzie to bardziej zasługa słabej ligi, niż nasza, a z kolei spadek w tym sezonie to była nasza 3 letnia słabość, która się w końcu skumulowała.
|
Dobrze, przyjmuję że to żart i mam nadzieję że będzie okazja abyś szczekał

Mówiąc bardziej poważnie to nie mogę zrozumieć Twojego skrajnie negatywnego stosunku do właścicieli, trenera , obecnego Zarządu oraz generalnie sprowadzania wszystkiego do ekstremum. Przykłady?
"zmarnowli cały potencjał" , "rozjebali klub" , "nic nie zostało z wielkiego ruchu kibicowskiego".
Uwierz mi, że potencjał może zmalał ale jest, klub nie jest "rozjebany" choć na pewno nie jest w prostej sytuacji a ruch kibicowski, może czasowo osłabiony, żyje, i wierzę że rozkwitnie.
Co do oceny , to patrząc strategicznie jest 1:1.
Najpierw było 1:0 bo realnie uratowali ten klub a teraz jest 1:1 bo "zjebali".
I na pewno oni to czują i wiedzą , co sam widziałeś na konferencji obserwując ich "komunikację niewerbalną". Ale to dlatego tak wyglądało bo oni doskonale zdają sobie sprawę jaką odpowiedzialność na siebie biorą. Podsumowując - wierzę że za rok będzie jednak 2:1 a nie 1:2 i wszyscy, jako PSY, zaszczekamy
