MaLk napisał(a):

Wspominał pewnie dlatego, że poczuł się urażony tymi krążącymi po sieci "gołod*pcami" i zarzutami o to, że nie dokładają nic ze swojego.
I ja nie wątpię, że to było niesprawiedliwe ujęcie sprawy, bo sam przed konferencją pisałem o tym, że pożyczki były i nie jest tak, że nic nie dosypują. Nie wątpię też, że "chcieli dobrze, ale nie wyszło".
Jestem w stanie też zrozumieć, że ten milion złotych rocznie jest dla każdego z trio (bardzo) dużym wydatkiem, bo to nie są milionerzy pokroju Cupiała, Filipiaka czy pewnie nawet Mioduskiego, a ludzie kpiąco komentujący "tylko milion?" w życiu miliona na oczy nie widzieli i nie zobaczą (nie licząc czasów sprzed denominacji).
Tym mniej jednak rozumiem to, jak to zostało wyartykułowane i zestawione z postawą wobec kibiców - bo dla przeciętnego kibica wyłożenie tych składek na socios, kupno ultra-drogiego (jak na realia rynkowe) karnetu, akcji, ciągłych zbiórek i gadżetów od kilku (więcej niż 3,5) lat było pewnie porównywalnym procentowo, bardzo dużym wydatkiem w budżecie domowym.
Ujął te żale w fatalną formę i mowę ciała na konferencji, w złym czasie i złym miejscu, praktycznie przy tym przemilczano na tej konferencji większy(!) wkład kibiców (a nawet wprost przeciwnie - w sumie okazało się, że kibice to tylko koszt), dano jednoznacznie do zrozumienia, że liczy się tylko i wyłącznie głos trio, nie będzie żadnej transparentności bo tajemnica, a wszystko zostało na koniec okraszone ankietą, z której wynika, że właściwie to jak kochasz to musisz płacić i siedź cicho. Twój wkład się nie liczy, w sumie to tylko przeszkadzasz, roszczeniowcu.
To było nie tylko złe miejsce i zły czas na takie teksty, ale przede wszystkim rozegrane bardzo, ale to bardzo źle marketingowo. Akurat od niego, chyba jako jedynego uważanego za ogarniętego, ludzie oczekiwali czegoś innego.
|
Bardzo mądry post który idealnie podsumowuje moje spojrzenie na to wszystko.