Cytat:
Dla mnie jakiekolwiek uderzanie akurat w Dawida, który jest odpowiedzialny głównie za tą miękką stronę negocjacji, np. ze sponsorami i moim zdaniem wykonał kawał świetnej roboty pod tym względem za idiotyzm. Nie on ściągał piłkarzy sam, nie on ich selekcjonował, nie raz, nie dwa wypowiadały się osoby z klubu, w tym nawet Obidziński pochlebnie o nim. Oceniam go jako prezesa bardzo dobrze.
Źle za to oceniam dział scoutingu, naszego byłego już dyrektora sportowego i trenera Jerzego Brzęczka. Źle oceniam proces decyzyjny zatrudnienia piłkarzy tj gdzie kucharek 6 tam nie ma co jeść.
Dodam też, że transfery na papierze wyglądały przekonująco i przemyślanie, trenerzy (w tym Wuja) też. Nawet te zimowe, tylko niestety wszystko okazało się spóźnione.
Patrząc na poprzednie okienka za trio i szybkie ściąganie zawodników (trenerzy mieli zawsze kadrę gotową przed 1 meczem) i na ostatnie zimowe okienko, gdzie czekano do samego końca, a nóż widelec się trafi okazja to śmierdzi mi to dużym wpływem Pasiecznego. No bo jak wytłumaczyć, że zawsze przygotowywano kadrę wcześniej a tej zimy nagle zmieniono sposób postępowania? Co się w klubie zmieniło? No właśnie.
Nie mam pewności za to dość śmierdzące przypuszczenia.
Tym bardziej jak pamiętam wywiad Pasiecznego, który oglądnąłem od deski do deski i od razu jechało mi rybą. Cytaty typu : 'czasem dyrektor sportowy zrobi lepiej, gdy po sprzedaży zawodnika nie kupi następcy tylko rozglądnie się po klubie i wypromuje kogoś kto już w nim jest' 'czasem lepiej jest nic nie zrobić, niż zrobić za dużo' 'czasem lepiej dać szansę wychowankowi'. Serio on tak gadał, zapakował to w tą swoją mowę trawę, a ludzie tutaj się cieszyli jakby kto im napluł w kieszeń.
Hipoteza :
- Dyrektor sportowy odpowiadał za okienko zimowe, miał decydujący wpływ
- Dyrektor sportowy uznał, że czekamy do ostatniej chwili na jakąś hiper-okazję last minutę, a jak się nie uda to opędzlujemy wychowankami
- Kuba się wku... znaczy zdenerwował, bo Wujek nie miał kim grać, Pasiecznego w trybie przyśpieszonym wy.......ił i Wisła na szybcika zaczęła uzupełniać kadrę
Brzmi prawdopodobnie?
Nie to, że kogoś wybielam, ale dla mnie to dość prawdopodobna hipoteza. Opieram ją na wywiadzie Pasiecznego i zmianach w trybie zatrudniania piłkarzy w tej rundzie.
|
No widzisz, my nawet nie wiemy co zrobił, za co był odpowiedzialny i za co wyleciał z klubu Pasieczny i Gula. My nie wiemy ano co się działo wtedy, ani kto jest odpowiedzialny za spadek, transfery, skauting itp itd
Taka jest transparentność i taki ciekawy ukłąd, że jak coś to się winni znajdą i ich można zwolnić - ci nie z rodziny - a jak coś to tak się rozmywa odpowiedzialność, że każdego można wybielić i powiedzieć, że w sumie to każdy decydował o wszystkim dlatego nie jest prawdą, ze np Dawid jest winien za "to i za to".
To jest największa tragedia. Dobrali się koledzy i rodzina i nie chcą konkretnie powiedzieć kto za co odpowiada, nie chcą brać odpowiedzialności za swoją pracę. Później nawet nie wiadomo kogo za co rozliczać.
Skoro pomysłem Dawida/Dawid dał przyzwolenie na Pasiecznego, Gulę, Brzęczka, skautów, na kreowanie wizji klubu - gegenpresing/tiki taka/trener-menedżer, to powinien zostać wy.......ony dyscyplinarnie za to, że żaden z tych pomysłów nie wypalił, Wisłą spadła z ligi a co pół roku jest przedstawiany i przez chwilę "realizowany" kolejny super pomysł.
W Wiśle Kraków Błaszczykowskiego jedyne konsekwencje jakie zostały wyciągnięte względem pracowników dotyczyły obcych ludzi, póki co, za największy cyrk i blamaż nikt z rodziny nie odpowiedział.
Pan Kazimierz Kmiecik - nie wiem jakie są efekty jego pracy.
Brożek - na pewno jest to skaut super, odnajdzie się w tym.
Głowacki - nie wiem co on robi i za co odpowiada.
Basha - kolejna legenda, która jest strzałem w 10 i na pewno zatrudnienie gościa, który nie grał 2 lata to super ruch.
Jeden wielki układ, zajebista robota trio i prezesa, ściąganie ludzi z kodem DNA Wisły. Jak widać zatrudnianie takich osób przyniosło upragnione efekty.
Nie wiem co się jeszcze musi stać żeby ludzie przejrzeli na oczy, że ten model rodzinno-legendowy to jest cyrk na kółkach i największy problem Wisły.