s1mone napisał(a):

Przy spadku obrotów najbardziej w tyłek dostają firmy o dużych kosztach stałych - to też jest fakt.
Ale skończmy z tą pandemią, bo zjechaliśmy mocno z tematu. Pandemia sama w sobie, ani wojna nie tlumaczą obecnej katastrofy sportowej. Z resztą trio tylko o niej wspomniało w kontekście tego, że ona nie pomogła w wyjściu na prostą.
Na konferencji były dużo ciekawsze wątki.
|
Ciąży nam przeszłość. Wbrew temu co trafia do przekazów, nadal żyjemy w cieniu dawnej Wisły. Osoby zarządzające klubem nie chcą lub nie są w stanie mentalnie odciąć się od przeszłości. A to oznacza, że ciągle staramy się grać tak (i budować według tej filozofii drużynę), jakby po odejściu Cupiała nic się nie zmieniło (co momentami przypomina jakąś przedziwną parodię Krakowskiej tiki-taki). Większość drużyn po Cupiale miała grać ofensywnie, kombinacyjnie, ładnie dla oka i narzucać swój styl przeciwnikom. Tylko stopniowo narzędzia (czytaj piłkarze) do realizowania tej wizji stawały się coraz słabsze. Jako że balansowaliśmy nad przepaścią od kilku lat, nawet mały detal mógł sprawić, ze spadniemy. I sprawił. Kluczowe były sprzedaże Yebo i Aschrafa i za wolna reakcja na ubytki, a właściwie brak gotowości i pomysłu na zastąpienie tych piłkarzy.
Konferencja nie pokazała żadnych zmian w mentalu, więc będzie emocjonująco.