|
najbardziej ciekawi mnie jak wyglądała sytuacja rzekomego podania się do dymisji....
- Kuba, ja chyba odchodze....
- Ty no Dawid nie rób jaj, przecież wszystko jest ok...chociaż czekaj, zrobimy tak, że chciałeś odejść, już było blisko, ale jednak się dogadaliśmy?
- No w sumie...a co z Wujkiem?
- Wujek też zostaje
- Acha, acha...
- Ty tylko weź powiedz, że się poczuwasz do odpowiedzialności, że wiesz że było słabo, ale kochasz Wisłę itd...
- Ale że.....
- No robiłem wszystko co mogłem, starałem się, mam Wisłe w sercu....ja .......e jak nie zapamietasz to se to napisz i przeczytaj
- Dobra
|