Nie wiem czego się ludzie spodziewali.
Od początku było wiadome, że oni mają za wysoki poziom kultury, żeby wziąć kogoś z z zarządu zepchnąć go pod tory i powiedzieć JEGO WINA, PRZEZ NIEGO SPADLIŚMY !
Z resztą co inteligentniejsi by to wyśmiali.
Generalnie decyzje podejmowano kolokwialnie to i odpowiedzialność się rozmywa.
Pisanie tutaj o braku kompetencji, umiejętności to moim zdaniem strzał obok tarczy. Mamy bardzo kompetentny zarząd pod względem prowadzenia działalności i firmy. To są goście, przynajmniej dwaj z nich, którzy wiedzą jak robić pieniądze i jak ma funkcjonować firma. Wisła pod kątem organizacyjnym funkcjonuje świetnie. Pod kątem PR również. Wiarygodność biznesowa? Z najwyższej półki.
Wszystko się rozbija o wyniki. Dlaczego nie podano co dokładnie źle zrobiono i które błędy były kluczowe? Tylko tak ogólnikowo? Bo tego nie wiedziałby nawet Florentino Perez - nawet mając wszystkie szczegółowe informacje - analizując poczynania trio. Mógłby tylko zgadywać a i tak nie miałby pewności co było kluczowe. Dlaczego? Bo futbol jest NIEPRZEWIDYWALNY.
Trener Gula na papierze wyglądał poważnie?
Wg dziennikarzy? TAK
Wg kibiców? TAK
wg fachowców NO TAK
Czy sprowadzani piłkarze wyglądali poważnie na papierze?
Wg dziennikarzy TAK
Wg kibiców - czytając to forum - wyglądało, że raczej TAK
Trio pokazało, że jest pechowe, brakuje im nosa. Przydałby się im nos, taka intuicja. Coś jak u Rutkowskiego z Lecha. Znaczy z tego sezonu oczywiście, a nie z wszystkich wcześniejszych. Acha, ale to ten sam człowiek. Kurde może go kosmici podmienili jednak, bo w końcu coś mu się udało. Przydałby się Rutkowski wersja 2022
Wiadomo - postawiono na złe konie. Wszyscy to widzą, wszyscy są mądrzy po fakcie.
I nie, nie bronię ich. Zaparafrazuje stale gejmerskie powiedzienie luck > skill.
Trzeba wyciągnąć mityczne wnioski, puknąć się w przysłowiową pierś a na końcu i tak siedzi babcia fortuna i zrywa boki patrząc na Wisłę Kraków w walce o powrót do ekstraklasy. Może się w końcu zlituje? Sam nie wiem. Mamy do czynienia z wybitnymi futbolowymi pechowcami, więc i tak możliwe, że nic z tego nie będzie.
Ja uwielbiam te slogany i frazesy, te gadające głowy, które myślą, że na sukces w życiu składa się tylko know-how. Te puste okrągłe słówka o profesjonaliźmie, o dyrektorach sportowych z prawdziwego znaczenia, o tysiącach godzin analizy a potem wpadał Franek Smuda i rozstawiał ligę po kątach rzyganiem w tujach i anegdotkach o walce o spadek i tym podobnych.
No niestety nie - know-how nie wystarczy. Trzeba mieć jeszcze trochę szczęścia czy jak kto woli intuicji. W sporcie po trzykroć.
Ja trzymam kciuki za włodarzy. Może faktycznie zmienią trochę tryb podejmowania decyzji, może było trochę za dużo obcokrajowców. Może Brzęczek zacznie punktować przyzwoicie. Może to w końcu wypali. Bardzo bym chciał. Większość forum powie, cokolwiek by nie zrobili, że robią źle - tylko dlatego, że jest na nich wkurzona. I tylko czeka taki Koalik z innym Markusem, jeden by grzmieć słusznym gniewem, drugi by prawić o profesjonaliźmie i potrzebnych zmianach.
A ja otwieram popcorn czy inne chipsy i czytam z przekornym uśmiechem. Tylko potem nagle tak w sercu zaczyna kłuć jak sobie zdaję sprawę, że tu o Wisłę chodzi.... Moją Wisłę. Naszą. Niestety.
Co za chujowe czasy.