Jagul napisał(a):

Za zasługi to mu możemy pomnik postawić ewentualnie lub coś zaśpiewać.
Jakby mi płacili to też bym chciał.
W sensie, że zna jej układ i nie wpadnie na żadną szafkę?
Bo jeśli chodzi Ci o personalia to zostanie może z 5? piłkarzy z którymi grał.
A jeśli o klimat to szkoda strzępić ryja 
Nie wiesz tego. Aktualnie nie wiadomo co znaczą stosunkowo małe pieniądze dla Wisły.
A jak już o tym mowa to kluczowe jest ile zarobi podstawy, a ile dostanie w tzw. wyjściówkach.
Tego też nie wiesz.
|
.
Oczywiście, na pewno przy zmniejszeniu budżetu do 1 ligowego zaproponowano Bashy pobory na poziomie Frydrycha
Zejdź na ziemie. Basha dostał kontrakt pierwszoligowy. A Frydrych odszedł, bo mu nie odpowiadał takowy. Odpisywałem na pytanie dlaczego bierzemy Bashę za Frydrycha. Chyba Ci to uciekło pisząc, że też byś chciał .
Co do znajomości szatni - Basha zna miasto, był tu widocznie szczęśliwy, jego rodzina też skoro wraca, jest gosciem zza granicy, który rozumie język polski i zna specyfikę ligi, więc nie będzie potrzebował dodatkowego czasu na aklimatyzacje. Będzie rozumiał co mówi do niego trener i koledzy. Nie będzie go pętała presja gry przy tak wymagających trybunach. Skoro nie potrafisz dostrzec tak prostych konsekwencji i nie potrafisz wymyślić nic lepszego niż potykanie się o szafki to o Tobie za dobrze nie świadczy.
Jeśli Basha nie złapie kontuzji to będzie grał i jestem przekonany, że będzie grał dobrze. Oczywiście jest spora szansa, że się rozleci - jest podatny na kontuzje. Góra to wie i my to wiemy. Jestem przekonany, że ma to odzwierciedlenie w jego kontrakcie. Gdyby nie miał defektu to by tu nie chciał grać.
To jest typowy gość do odbudowy po tragicznym sezonie i problemami zdrowotnymi. Podobna sytuacja do Żyry.