s1mone napisał(a):

Za Frydrychem płakać nie będę. Patrząc obiektywnie na nasze posiadanie piłki w tym sezonie, ilość sytuacji pod naszą bramką i ilość traconych przy tym goli to szef obrony, a za takiego uchodził Frydrych, jest pierwszy do obwinienia. Wiecznie spóźniony, źle ustawiony, zaskoczony, zawieszony, przepchnięty, skasowany nawet przez faul (wyobrażacie sobie sfaulowanego Głowackiego?), łapiący przy tym debilne czerwone kartki.
Na 1 ligę byłby dobry, ale to jest jeden z głównych winowajców naszego spadku. Obraz zaciemnia fakt, że potrafił się odnaleźć w polu karnym przeciwnika. Z roku na rok coraz gorszy, już w poprzednim sezonie był cieniem samego siebie a co dopiero w obecnym.
|
To był bardzo słaby sezon w jego wykonaniu, a mecz z Radomiakiem był swoistym podsumowaniem jego gry.
Kto niby miałby go kupić po takim sezonie?