czaro napisał(a):

|
Żona królewskiego zorganizowała modlitwę na tt, można było dopisywać intencje, a ona się modliła. Nie mam nic do wierzących i modlących się, ale w tej formie... coś tu nie gra. I właśnie ten zgrzyt wydał mi się jakoś symptomatyczny dla tego, jak Wisłą się zarządza. Jak myślą osoby, które klubem zarządzają.
|
Napiszę Ci co tu nie gra: trzeba niezłe fikołki myślowe robić żeby powiązać modlitwę żony Królewskiego z zarządzaniem Wisłą. Świadczy to o postępującej mani prześladowczej i paranoi. Normalny kibic nawet nie zainteresowałby się tym co żona Królewskiego robi na tt (nie żeby robiła coś złego) bo nie ma to nic wspólnego z klubem. Wychodzi to poza standardy kibicowania jako takiego.
Uważam że zmierzasz w kierunku KOALIK-a i coraz bardziej przyśpieszasz. Mam nadzieję że jesteś tylko odklejony i nie stanowisz zagrożenia dla siebie i innych, ale lepiej zrób sobie urlop od tt, Wisły i internetu.
Dlatego nie lubię i nie uczestniczę w sieciach społecznościowych - nigdy nie wiadomo jacy zboczeńcy z jakich powodów mogą Cię obserwować...